Kosmetyki organiczne. Obalamy mity

Wraz z modą na wszystko, co ekologiczne i naturalne, pojawiła się także moda na kosmetyki organiczne, opracowywane według unikalnych składów, gwarantujących naszej skórze jak najlepszą opiekę. Ale i wokół nich narosły już niepotrzebne mity, z którymi dzisiaj śmiało się rozprawiamy.

Mit pierwszy. Wszystkie kosmetyki organiczne mają naturalny skład

Nazwy mogą być tutaj różne – możemy usłyszeć o kosmetykach organicznych, naturalnych, ekologicznych lub biologicznych. Każdorazowo chodzi o to, aby podkreślić pochodzenie preparatu i przekonać użytkowniczki o ich cudownych właściwościach. Uważajmy jednak – producenci często nazywają naturalnym coś, co wcale takim nie jest. Dlatego uważnie czytajmy etykiety i sprawdzajmy, czy wybrany przez nas kosmetyk otrzymał certyfikat, potwierdzający jego autentyczny skład.

Mit drugi. Kosmetyki organiczne muszą być drogie

Oczywiście, za jakość trzeba zapłacić. Mitem jest jednak sądzenie, że wymiana kosmetyków na organiczne wiąże się z horrendalnym wydatkiem. Ceny uzależnione są tutaj głównie od producenta, ale spokojnie dobierzemy specyfik odpowiadający zasobności naszego portfela. Pocieszająca może być zresztą świadomość, że certyfikowany kosmetyk jest przebadany i dobry, więc stanowi inwestycję, która się opłaca.

Mit trzeci. Kosmetyki organiczne są zdrowe jak każde inne

Otóż nie – są znacznie zdrowsze. Tak, jak w przypadku innych kosmetyków, ich celem jest zwykle regeneracja, odżywienie, wygładzenie i nawodnienie naszej skóry, ale robią to one w sposób mniej inwazyjny. Dzięki temu polecane są także alergikom oraz osobom z podrażnioną skórą czy też trądzikiem. Standardowe kosmetyki, dostępne w byle drogerii, bywają zwykle uniwersalne – w praktyce oznacza to, że może i sprawdzą się w przypadku bezproblemowej cery, ale dla pozostałych osób mogą nie być już tak bezpieczne. A to za sprawą wszechobecnej w ich składach chemii, która może podrażniać, uczulać, a nawet wywoływać poważniejsze problemy skórne. Dlatego, jeśli zależy nam na odpowiedzialnej pielęgnacji, lepiej jest sięgać po kosmetyki organiczne.

Mit czwarty. Kosmetyki organiczne nie zawierają konserwantów

Otóż może się zdarzyć, że nawet kosmetyki organiczne w swoim składzie nie będą wolne od konserwantów – najważniejsze jednak, że i one są tutaj naturalnego pochodzenia. W ich roli może występować chociażby witamina E lub olejki eteryczne. Natomiast błędem jest uważanie, że kosmetyki muszą być ich absolutnie pozbawione – preparat bez dodatku żadnego konserwantu zepsułby się najpewniej już po tygodniu, a przecież podstawą jest tutaj jego trwałość.

Artykuł powstał we współpracy z serwisem http://minus417.com.pl/.

Zostaw opinię

Twój adres email nie będzie publikowany. Pola obowiązkowe zaznaczone są znakiem *